„Chciałbym, aby Nowy Tomyśl ponownie stał się dumnym liderem w regionie”

Na rozmowę z kandydatem na burmistrza Nowego Tomyśla, panem Tomaszem Antuszewskim, umówiłam się jakiś czas po tym, gdy ogłosił na Facebooku swoją decyzję o kandydowaniu.

Wtedy jeszcze nie znaliśmy terminu wyborów. Spotkaliśmy się już w gorącej atmosferze przygotowań, w czasie rejestracji komitetów wyborczych.

Pan Tomasz Antuszewski jest mieszkańcem Cichej Góry. Ma żonę i córkę. Przez 30 lat służył w Państwowej Straży Pożarnej, pełniąc przez ostatnie 10 lat funkcję Komendanta Miejskiego i Powiatowego PSP.

Chciałam się dowiedzieć, jaka to będzie kampania, co ma do zaoferowania mieszkańcom gminy. Próbowałam się dowiedzieć, jak ocenia aktualną sytuację w samorządzie.

Czy decyzję o kandydowaniu na burmistrza podjął Pan samodzielnie czy może ktoś Pana zachęcał?

Decyzja ta narodziła się po zakończeniu służby w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Zachęcało mnie wiele osób. Początkowo myślałem o kandydowaniu na radnego. Jednak rok temu pojawiła się myśl o ubieganiu się o urząd burmistrza. Posiadam wykształcenie wyższe techniczne. Zdobyta wiedza i lata praktyki pozwalają mi sprawnie poruszać się w obszarach inwestycyjnych, które traktuję priorytetowo.

Czy jest Pan niezależnym kandydatem, czy stoi za Panem partia?

Jestem kandydatem niezależnym.  Będę działał bezstronnie. Uważam, że tak jest lepiej.

Pański komitet ma ciekawe hasło i logo. Czyj to pomysł?

#noWYtoMYsl – To mój autorski pomysł. Hasłem tym chciałbym wyrazić mój stosunek do mieszkańców. Jest ono odzwierciedleniem mojego podejścia do pracy na rzecz samorządu lokalnego. Zawsze chciałbym pracować z ludźmi i dla ludzi.

Jak Pan ocenia aktualną sytuację w relacjach Rady Miejskiej z burmistrzem?

Przede wszystkim chciałbym uciec od sformułowania „oceniać”. Jedyne co mogę stwierdzić, to pewne fakty, które miały lub mają miejsce. Trudno określić tę współpracę słowem „harmonijna”, ale nie zamierzam wnikać w szczegóły. Jeżeli dane byłoby mi sprawować urząd Burmistrza Nowego Tomyśla, jednym z moich celów jest przywrócenie partnerskich relacji z radnymi.

Czy będzie Pan miał odpowiednie zaplecze w radnych, aby realizować zamierzenia w przypadku wygranej w wyborach?

Jestem człowiekiem otwartym. Zawsze staram się szukać dialogu. W przypadku tworzenia komitetu wyborczego najważniejszą kwestą było zebranie ludzi, którym na sercu leży dobro i rozwój Gminy Nowy Tomyśl. Mogę zagwarantować, iż na naszych listach do poszczególnych okręgów znajdą się ludzie bardzo wartościowi i oddani idei samorządności.

Czy ma Pan kandydatów na radnych w każdym okręgu?

Tak. Lista jest zamknięta i liczy 29 osób.

Jak Pan definiuje główne obszary zadań stojących przed przyszłym burmistrzem i sposoby ich realizacji?

Tak postawione pytanie jest tematem długiej wypowiedzi. W swoim programie wyborczym zadania podzieliłem na kilka obszarów. Jednakże zdaję sobie sprawę, iż jest to kategoryzacja bardzo umowna i jednocześnie płynna. Ważną rolę stanowi edukacja. Chodzi tu zarówno o konieczność modernizacji infrastruktury, jak i stworzenia warunków, aby poziom nauczania był jeszcze wyższy. Ważną kwestą będą dla mnie sprawy społeczne, a także mocno zaniedbana współpraca z organizacjami pozarządowymi. Oczywiście chciałbym stworzyć przyjazny klimat do prowadzenia działalności gospodarczej. Nie zapominam także o tym, iż trzeba dążyć do rozwoju terenów wiejskich. Ważne jest to zwłaszcza w obliczu faktu, iż mieszka tam niemal połowa społeczności gminy. Kwestią strategiczną jest natomiast podniesienie jakości i ilości zadań inwestycyjnych.

Jakie Pana zdaniem są najpilniejsze potrzeby w gminie Nowy Tomyśl?

Jest ich dużo. Te najpilniejsze to np. ścieżka do Borui Kościelnej (w ciągu 2 lat), przeorganizowanie i usprawnienie ruchu kołowego w mieście, zwiększenie ilości miejsc w żłobkach i przedszkolach. Bez dwóch zdań najbardziej priorytetowym zadaniem inwestycyjnym jest doprowadzenie do wybudowania zachodniej obwodnicy wraz z wiaduktem nad torami kolejowymi. Inwestycja ta jest mi szczególnie bliska ze względu na możliwość sprawnego i bezpiecznego przejazdu, chociażby służb ratunkowych. Proces ten wymaga zaangażowania wielu sił i ludzi, przy współpracy których będę starał się przyspieszyć realizację tak długo oczekiwanego wiaduktu. Pozostałe propozycje programowe przedstawię w najbliższym czasie.

Jak będzie wyglądać Pana kampania wyborcza?

Od kilku miesięcy prowadzę z mieszkańcami rozmowy dotyczące ich oczekiwań odnośnie rozwoju gminy. Na podstawie zebranych głosów formułuję swój program wyborczy. Zaznaczę, że dokument nie będzie mieć formy zamkniętej. Chciałbym go modyfikować opierając się na szeroko rozumianym dialogu społecznym. Zakładam, że przeprowadzona przeze mnie kampania będzie miała charakter konstruktywny, a wszelkie dyskusje czy debaty przybiorą formę merytorycznej rozmowy.

Dlaczego wyborcy mieliby Pana poprzeć?

W chwili, gdy ogłaszałem decyzję o kandydowaniu na urząd burmistrza wyrażałem życzenie, iż chciałbym, aby znalazły się osoby, które z życzliwością przyjmą tę informację. Nie spodziewałem się jednak tak licznego i jednocześnie pozytywnego odzewu. To jeszcze bardziej zmotywowało mnie do działania. Przez wiele lat pracowałem oraz zarządzałem nowotomyską jednostką straży pożarnej.

I właśnie pełnienie funkcji burmistrza pojmuję jako służbę na rzecz społeczeństwa. Jak już zaznaczyłem, chciałbym zebrane doświadczenie wykorzystać, aby Nowy Tomyśl ponownie stał się dumnym liderem w regionie. Jestem w sile wieku, 51-letnim, energicznym mężczyzną, z głową pełną pomysłów i zadań. Chcę wyjść do mieszkańców, rozmawiać z nimi, wysłuchać ich problemów i potrzeb. Działać wspólnie na rzecz gminy Nowy Tomyśl i żyć tym, czym żyje nasza Gmina. Chciałbym, by nowotomyślanom żyło się lepiej, bez barier, bezpiecznie i stabilnie.

Jak Pan ocenia bieżącą sytuację społeczną i gospodarczą gminy Nowy Tomyśl?

Krótko nawiązując do powyższej wypowiedzi i powtarzając kwestię Chciałbym, aby Nowy Tomyśl ponownie stał się dumnym liderem w regionie. Jest to jednoznaczne z oceną, iż obecnie gmina nie wykorzystuje swojego potencjału. Naszą Gminę stać na dynamiczny rozwój inwestycyjny jak i społeczny. Wierzę, że będzie mi dane wspólnie z mieszkańcami zrealizować nasze zamierzenia, aby ziemia nowotomyska weszła na ścieżkę harmonijnego rozwoju.

Na jaki wynik Pan liczy?

Mam nadzieję, że przejdę do II tury, a w niej mieszkańcy oddadzą na mnie co najmniej jeden głos więcej niż na mojego kontrkandydata.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Joanna Wróbel – Szała

Wybrane dla Ciebie

Darmowa aplikacja Nowiny Lokalne na androida. Aktualne informacje i komentarze na Twoim smartfonie.NOWINY LOKALNE